O nas

obozejestempiekny

1006226_483761865046279_914295141_n

Bloga tworzą dwie osoby, Szymon i Norbert. Kim są?

Wedle obiegowych opinii dwoma najinteligentniejszymi, najprzystojniejszymi i najskromniejszymi istotami chodzącymi po Ziemi. Niestety na ich geniuszu jak dotąd nie poznał się nikt, poza nimi samymi, co świadczy oczywiście tylko o ignorancji wszystkich wokół i o tym, że się zwyczajnie na niczym nie znają. To na szczęście nie problem, bo oni dwaj znają się na wszystkim, a przynajmniej tak im się wydaje. I prawdopodobnie mają stuprocentową rację- wydaje im się.

Z racji tego, że  nie potrafią grać na żadnym instrumencie (nawet łącząc siły i umiejętności), ani śpiewać (tym bardziej w duecie) odgórnie nadane zostało im prawo do krytykowania wszystkiego co kiedykolwiek zostało nagrane (tego co jeszcze nie zostało również) i wszystkich wykonawców świata, włączając w to kościelnych organistów. Cały efekt mrocznego krytycyzmu psuje jednak Norbert podchodzący do wszystkiego z bezmyślnym entuzjazmem. Szymon za to nie podchodzi do niczego poza poprawkowymi testami w szkole.

Lubimy wszystko i wszystkich, chyba, że akurat jest inaczej. Jesteśmy w pełni nieprofesjonalni, ale za to niesłychanie towarzyscy i milusi, więc chętnie pójdziemy z tobą na koncert. Jeśli oczywiście mieszkasz w Poznaniu. I ty zapłacisz.

Mamy nieuleczalną manię wielkości i nieoryginalne marzenia o podboju świata. A przynajmniej zostaniu liderem wśród muzycznych blogów. Co najmniej na terenie swojego osiedla.
Marzą nam się koncerty, na których nie byliśmy, pieniądze, których nie mamy i kobiety, których mieć nie będziemy. Choć nie jesteśmy pewni co do kolejności.
Lubimy muzykę, dobry film (a dobry film to „Pulp Fiction”), książki (wyłączając te bez obrazków), jeszcze raz muzykę i jeszcze dwa razy samych siebie.

A skoro tu jesteś, to lubimy też Ciebie.

Dopóki sobie nie pójdziesz.

8 thoughts on “O nas

  1. Dobra, bez bicia się przyznam, że dopóki nie wczytałam się w opis miałam wrażenie, że stronę prowadzi przynajmniej jedna kobieta :) ale opis, zresztą bardzo dosadny, wyprowadził mnie z błędu.
    Co do koncertów, jako że z Poznania jestem, piszcie dużo i gęsto :) zapewne nie będę Was zabierać, ale chętnie podzielę się doznaniami :)

    • To wrażenie na pewno spowodowane było niezwykłą wrażliwością Norberta. Zresztą nie tylko muzyczną, bo niezwykły ból duchowy sprawia mu też słuchanie o cierpieniu małych misiów koala i zwierzątek futerkowych wszelkiej maści. Ten typ tak ma, też bym się nie zorientował.
      A co do koncertów to mamy zamiar dzielić się wrażeniami z każdego, na jaki uda nam się wybrać. Pewnie nie będzie tego dużo, bo budowa działa laserowego do podboju kosmosu pochłania znacząca część naszych funduszy, ale coś postaramy się odwiedzić.